„ Urodziłem się i wychowałem w Nowej Hucie. Podążam własną ścieżką, nie lubię kompromisów i bezpiecznych rozwiązań.  Mam problemy z wykonywaniem jednego utworu w ten sam sposób kilka razy oraz z twórczością w jednym muzycznym gatunku. Lubię jazz, ale nie lubię przeintelektualizowanych utworów, w których nie ma muzyki. Lubię rap, ale nie lubię krzykaczy, którzy nie mają nic do powiedzenia. Ciągle szukam, czasami znajduję. W ostatnich latach napisałem tony muzyki dla innych, teraz nagrywam solową płytę, nazywa się Organizm.  Jestem bardziej wokalistą niż raperem, bardziej kompozytorem niż producentem, grywam na wiertarce. Gdybym nie był muzykiem, zostałbym lekarzem.”